Komitet Nauk o Kulturze PAN po zapoznaniu się z Rozporządzeniem Ministra Edukacji i Nauki w sprawie programu „Rozwój czasopism naukowych” zgłasza poniższe uwagi i zastrzeżenia do projektu.

 

I Uwagi ogólne do projektu

 

O ile sam projekt nie wychodzi zasadniczo poza ramy podobnych ministerialnych  założeń, o tyle zastrzeżenia i niepokój budzą sposoby jego realizacji, zwłaszcza nieuwzględnienie możliwości powoływania do życia nowych czasopism, co grozi stagnacją czasopiśmiennictwa naukowego w krajowym i międzynarodowym obiegu naukowym.

Najpoważniejsze wątpliwości wiążą się z wprowadzeniem zasady de minimis (nigdy wcześniej w konkursach ministerialnych niestosowanej). Jest sprawą niejasną, iż konkurs adresowany do czasopism naukowych został zaprogramowany jak konkurs w zasadzie wyłącznie dla przedsiębiorców (w całym projekcie – podobnie jak w poprzedniej edycji konkursu – mowa jest wyłącznie o przedsiębiorcach). Zasada de minimis spowoduje ponowne nieuwzględnienie czasopism wydawanych przez te podmioty, który uzyskują finansowanie z dużych programów europejskich (a chodzi w tym wypadku w zasadzie wszystkie czasopisma wydawane na uczelniach). Rodzi to zarazem obawy co do niejasnych mechanizmów przyznawania dotacji, co stanowiło mankament poprzednich rozstrzygnię

konkursu. Dochodzi do tego nieskuteczność działania programu, zwlekanie przez Ministerstwo z odpowiedzią oraz wydłużanie procedury wskutek domagania się dodatkowych informacji przez osoby realizujące program.

 

II Uwagi szczegółowe do projektu

 

Ad. § 5. (dotyczy zgłoszenia projektu).

Punkt b) stanowi, że chodzi o „czasopisma ujęte w:

wykazie czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych, sporządzonym zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 267 ust. 2 pkt 2 ustawy oraz

międzynarodowej bazie czasopism naukowych: Scopus, Science Citation Index Expanded, Social Sciences Citation Index, Arts & Humanities Citation Index, Emerging Sources Citation Index lub European Reference Index for the Humanities and Social Sciences (ERIH+)”.

Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie czasopisma z tych baz znalazły się w wykazie ministerialnym, a tym samym o finansowanie nie mogą się ubiegać czasopisma aspirujące do obecności w wykazie, co w sposób kategoryczny ogranicza ich rozwój. Potwierdza to opis ze s. 14 projektu, odnoszący się do programu wsparcia czasopism naukowych”: „Stanowił on jednocześnie swego rodzaju przepustkę dla czasopism naukowych do aplikowania do wykazu czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych, sporządzonego zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 267 ust. 2 pkt 2 ustawy, zwanego dalej «wykazem czasopism». Aby czasopismo mogło utrzymać się w obiegu międzynarodowym i postawić na dalszy rozwój, w wielu przypadkach niezbędne jest uzyskanie dalszego wsparcia finansowego. Taką rolę ma pełnić program ustanawiany niniejszym rozporządzeniem”.

Warto zwrócić się Ministerstwa z pytaniem, czy przewidywane jest wdrożenie programu umożliwiającego aplikowanie do wykazu nowym czasopismom (pamiętając, jak wiele kontrowersji budziły oceny czasopism w programie WCN).

 

Ad. § 11. 1. „Oceny merytorycznej wniosków dokonuje zespół doradczy, o którym mowa w art. 341 ustawy, zwany dalej «zespołem».

2. Ocena merytoryczna wniosków polega na przypisaniu wartości punktowych poszczególnym szczegółowym kryteriom przyznawania pomocy. Szczegółowe kryteria przyznawania pomocy wraz z przypisanymi im wartościami punktowymi określa załącznik do rozporządzenia.

3. Zespół przedstawia ministrowi wyniki oceny merytorycznej wniosków wraz z propozycją przyznania albo odmowy przyznania pomocy.

4. W przypadku propozycji dotyczącej:

1) przyznania pomocy w kwocie niższej niż wnioskowana albo

2) odmowy przyznania pomocy

– zespół przedstawia ministrowi szczegółowe uzasadnienie”.

W związku z tym nasuwają się następujące pytania:

1. Kto i na podstawie jakich kryteriów powołuje członków „zespołu doradczego”?

2. Z opisu (s. 23) wynika, że ten sam zespół dokonuje wstępnej selekcji wniosków, a później ocenia ich realizację, jednak nie zostało to wyrażone bezpośrednio, co budzi niejasności.

 

Ad. § 12. Ustalono termin odwołań dla „przedsiębiorcy niezadowolonego z wyników oceny merytorycznej”, ale nie podano terminu, jakim dysponuje minister, by odwołania rozpatrzyć, co może spowodować typowe dla obecnego działania MEiN zwlekanie z odpowiedzią.

 

Ad. & 6. – (dotyczy kosztów kwalifikowanych)

Warto w kolejnym punkcie uwzględnić zakup materiałów ilustracyjnych  oraz zgód na ich udostępnianie zarówno do publikacji wydawanych w wersjach cyfrowych jak i papierowych.

 

 Warszawa, 4 listopada 2020 

Pan

Mateusz Morawiecki

Prezes Rady Ministrów

 

Szanowny Panie Premierze,

  • w związku z bezprzykładnym, demonstrowanym zaledwie w ciągu dwóch tygodni od objęcia urzędu Ministra Edukacji i Nauki lekceważeniem przez pana Przemysława Czarnka prawa, w szczególności Ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, gwarantującej wolność nauczania oraz autonomii społeczności akademickiej;

  • w związku z zapowiedziami ideologizacji procesu nauczania i kształcenia na wszystkich szczeblach;

  • w związku z gorszącymi wypowiedziami pana Czarnka, podważającymi istotę demokracji i tolerancji oraz szerzącymi nienawiść do różnych grup społecznych, a prawa człowieka określającymi mianem „idiotyzmów”;

  • w związku z bezpodstawnym obarczaniem rektorów wyższych uczelni, dyrektorów i nauczycieli szkół wszystkich szczebli odpowiedzialnością za masowy udział uczniów i studentów w protestach ulicznych wywołanych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego;

  • w związku z próbami zastraszania nauczycieli solidaryzujących się z tymi protestami;

  • w związku z wyrażonym wprost zamiarem uzależnienia przyznawania uczelniom środków finansowych na inwestycje i badania od kryteriów politycznych, a nie merytorycznych;

  • w związku z tym, że nie powinno nigdy dojść do powołania na stanowisko Ministra Edukacji i Nauki człowieka, który nie ma pojęcia o właściwych zadaniach powierzonego mu urzędu

zwracamy się do Pana Premiera ze stanowczym apelem o natychmiastowe odwołanie pana Przemysława Czarnka z funkcji Ministra Edukacji i Nauki.

 

Solidaryzujemy się ze stanowiskiem Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich z dnia 30 października 2020 roku w sprawie aktualnej sytuacji społecznej oraz wyrażoną tam diagnozą przyczyn obecnego protestu, w przeciwieństwie do KRASP nie widzimy jednak, niestety, możliwości porozumienia i współpracy z urzędującym obecnie ministrem. W tak krótkim czasie sprawy zaszły tak daleko, że pan Czarnek musi odejść. Popieramy postulaty sformułowane przez Obywatelską Radę Pedagogiczną oraz solidaryzujemy się z nauczycielami szkół podstawowych i średnich.

 

Komitet Nauk o Kulturze

Polskiej Akademii Nauk

 

Apel poparły:

Polskie Towarzystwo Kulturoznawcze

Polskie Towarzystwo Ludoznawcze

Polskie Towarzystwo Badań nad Filmem i Mediami

Polskie Towarzystwo Badań Teatralnych

 

 

Tak jak w czasach stalinowskich likwidacji uległa polska socjologia, tak też obecnie likwiduje się
polskie kulturoznawstwo. Ta analogia budzi obawy przede wszystkim dlatego, że nasuwa myśl o
próbie podporządkowania badań naukowych określonej ideologii: jak w tamtej epoce, podobnie i dziś
– partyjnej.


Czyżby chodziło o to, że kulturoznawstwo wymaga krytycznego podejścia do kultury i że poświęca
się między innymi krytycznym studiom władzy, wiedzy, płciowości, wykluczeń czy nacjonalizmu? A
może o to, że ostatnimi czasy nie odcina się od impulsów także ze strony tak zwanej nowej
humanistyki, w tym studiów postkolonialnych, etnicznych, genderowych, badań nad mniejszościami
seksualnymi i nad ludźmi z niepełnosprawnością? Ale przecież nie jest w tym jakimś wyjątkiem, bo
podobne inspiracje można dostrzec w dyscyplinach pokrewnych: literaturoznawstwie, naukach o
sztuce, badaniach nad historią – w całej dziedzinie nauk humanistycznych.


Eliminacja kulturoznawstwa z listy dyscyplin naukowych jest zapowiedzią katastrofy. Wymazuje
historię tej dyscypliny, ignoruje jej tożsamość, zaburza akademicki proces dydaktyczny, uniemożliwia
identyfikację przez zagranicznych partnerów naukowych i ciała grantodawcze. Skreślenie
kulturoznawstwa to w istocie także przekreślenie całego bogactwa tradycji polskiej myśli o kulturze,
to zatem cios nie tylko w badania nad kulturą, ale i w samą kulturę polską.


Nie było i nie ma w praktyce polskich nauk humanistycznych dyscypliny, którą obecnie nazwano ad
hoc naukami o kulturze i religii. Nie istnieją placówki badawcze – ani na uniwersytetach, ani w
Polskiej Akademii Nauk – które uprawiałyby taką dyscyplinę. Nie ma czasopism naukowych, które
publikowałyby prace z tak wyodrębnionego zakresu. Taka dyscyplina nie jest też uprawiana w Unii
Europejskiej, ani nigdzie na świecie. Dlatego nie było jej oczywiście na liście dyscyplin przedłożonej
ministerstwu przez Centralną Komisję do spraw Stopni i Tytułów; ba, nie ma jej nawet na liście
OECD, na którą na początku prac nad ustawą powoływał się minister. Czy trzeba dodawać, że nazwa
nowej dyscypliny nie została skonsultowana z Polskim Towarzystwem Kulturoznawczym,
zrzeszającym badaczy uprawiających w Polsce tę naukę, ani z Komitetem Nauk o Kulturze PAN –
pochodzącą z wyboru reprezentacją tego środowiska.


Nie znamy żadnych merytorycznych powodów, które miałyby przesądzić o usunięciu
kulturoznawstwa z listy uprawianych w Polsce dyscyplin. Czy nie jest skandalem określenie
kulturoznawstwa, od dziesiątków lat wpisanego swoją aktywnością naukową w dziedzinę humanistyki
polskiej, „efektem lobbingu grupy profesorów”, jak to w jednym z wywiadów ujął minister Gowin?
Warto przypomnieć, że skierowany do ministra apel o utrzymanie statusu kulturoznawstwa jako
dyscypliny naukowej podpisało ponad 5 tysięcy osób.


Komitet Nauk o Kulturze Polskiej Akademii Nauk zwraca się do Państwa z prośbą o poparcie
dezyderatu przywrócenia kulturoznawstwa na listę dyscyplin naukowych uprawianych w Polsce w
dziedzinie nauk humanistycznych.

 

 


Warszawa, 5 października 2018 roku